Dokąd nocą tupta jeż-czyli kilka pytań do Narwanego bez okazji

Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę pisał tekst na tak dziwny temat. Dziwny oczywiście dla mnie, bo chociaż codziennie odpowiadam na mnóstwo pytań (na niektóre z nich odpowiadam sobie sam), to jednak dziś ten wpis powstał tylko dzięki wam.  Nie spodziewałem się też, że głównym bohaterem tego posta będzie jeż, bo z reguły nie mamy ze sobą wiele wspólnego. Jeż mieszka w lesie, a ja w mieście. Jeż żywi się owadami, na które ja muszę uważać dla ochrony dobra naturalnego i oczywiście, żeby mnie ekolodzy nie dopadli. Sami widzicie, że jeż i ja nie mamy ze sobą zbyt wiele wspólnego. On obudzi dopiero na wiosnę, więc w tej chwili ma na wszystko wywalone. Nawet na to, że stał się głównym bohaterem rozkmin Narwanego.

Dokąd nocą tupta jeż?

To pytanie podobnie jak kilka innych pytań z fejsbuka dało mi na tyle do myślenia, żeby zrobić z tych kilku standardowych pytań niestandardowy tekst. Jakbym się tak przez chwilę zastanowił, to mam z jeżem jedną wspólną cechę: potrafię szybko popylać. Bez znaczenia czy pieszo, czy na rowerze, więc generalnie zawsze jak wychodzę z kimś na dwór/pole/plac (niepotrzebne skreślić), to najczęściej słyszę: Dawid zwolnij!

Na szczęście już dziś wiem, że sportowcem to ja nie zostanę ani w joggingu, ani w kolarstwie, ani też w sprzątaniu na czas. No dobra, a teraz to na co czekaliście i na co czekają wszyscy uczniowie przez długie tygodnie, po sprawdzianie. Odpowiedzi!

  1. Czy narwany jest bałaganiarzem?

1. Zawsze jak ktoś przychodzi do mnie po raz pierwszy, to się dziwi, że to mój pokój i że nie ma wszędzie walających się ubrań, skarpetek i plecaków, toreb i innych dziwnych rzeczy, o których nie wspomniałem. No dobrze, przyznaję się, że nie zawsze chce mi się ścierać kurze z szafek, dlatego zmieniłem meble. Nie zawsze też mam wszystko ładnie poukładane w szufladach, pomimo tego, że ilość tych drobiazgów nie przekracza pojemności mojego pokoju.

2. Czemu o swojej dziewczynie nic nie mówisz?

Nauczyłem się podczas studiów mówić o tym, o czym naprawdę warto i o tym, co aktualnie jest dla mnie ważne. Gdyby w moim życiu (poza rodziną) była jakaś  bardzo ważna osoba, to świat na pewno by się o tym dowiedział. Nawet bez ustawień profilu na fejsbuku. Tak to już jakoś jest, że dobre wieści szybko się rozchodzą, a złe rozchodzą się jeszcze szybciej.

3. Czy bańki mydlane mogą spowodować anginę u dzieci?

Na szczęście bańki mydlane nie są do jedzenia. Ci, którzy o tym nie wiedzą, mogą się spodziewać dłuższego pobytu w komnacie tajemnic. Ja akurat miałem to szczęście, że z bańkami mydlanymi spędziłem dwa miesiące wakacji i na pewno mógłbym na tej podstawie napisać niejedną śmieszną historię.  Zwłaszcza jeśli nagle twoje mieszadło do baniek samo zaczyna się kręcić w przeciwną stronę.
Odpowiadając na pytanie: bańki mydlane to jedna z najbardziej bezpiecznych zabawa na świecie!

4. Dlaczego Miś Uszatek ma klapnięte łóżko?

To jest bardzo proste pytani z bardzo prostą odpowiedzią, chociaż jeśli ktoś nie uważał na polskim, to może mieć z nim problem. Chodzi po prostu o to fonetykę języka polskiego i różnicę między tym, co piszemy, a tym, co i jak wymawiamy i słyszymy. Uszko rymuje się z łóżko, więc wystarczy, że będąc na ulicy, przejedzie obok nas samochód i już nie usłyszymy jednej z głosek, co całkowicie zmienia postać rzeczy.

5. Jak szybko potrafić rozbić namiot?

Trudne te pytania zadajecie i bardzo mało konkretne. A wszystko to dlatego, że dzisiaj mamy mnóstwo rodzajów namiotów i każdy z nich rozkłada się inaczej. Podstawowe iglo da się rozłożyć nawet w 3 minut, w zależności od tego, jak twarda jest ziemia i jak bardzo powyginane są śledzie. Taki specjalistyczny namiot gdzie najpierw trzeba poskładać wszystkie rurki, to z 40 minut mógłbym składać. Bez instrukcji oczywiście 😉

6. Jak oceniasz ostatnie płyty Mardruka? Szczególnie w kontekście twórczości Funeral Mist oraz dokonań przedstawicieli norweskiego black metalu z pierwszej połowy lat 90. XX wieku.

Moje nieszczęście polega na tym, że wiem, kto napisał to pytanie i wiem, dlaczego je napisał. Paweł był ciekaw czy będę jednym z tych magistrów typu: „Nie znam się, to się wypowiem”. Przyznaję się bez bicia, że kompletnie nie mam pojęcia, o jaki zespół chodzi, bo „Funeral Mist” nie leży na mojej orbicie. Na szczęście kosmos ma tak wielką powierzchnię, że każdy może w nim znaleźć miejsce dla siebie!

7. Dlaczego studenci zawsze płacą mniej?

Bo studenci są trochę jak ten jeż. W dzień śpią, a w nocy buszują, żeby znaleźć coś do jedzenia i żeby mieć czym zapłacić za to jedzenie. Dlaczego w nocy? Bo jest taniej, bo jak obudzisz sąsiada o 3 w nocy, to czasami z litości da ci te dwie kromki chleba. 

Są jeszcze tacy, którym się totalnie nie chce pracować w trakcie studiów i liczą tylko na słoiki od rodziców, a te jak wiadomo, nie zawsze wystarczą na miesiąc. Wtedy niestety trzeba zacisnąć pasa i czasami ruszyć się do jakiejś roboty. Wiadomo też, że jak student potrzebuje kasy, to bierze praktycznie co się nawinie, dlatego nie zarabia kokosów. No, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma 🙂

ps. Jeże w dzień śpią i podobnie jak studenci liczą na to, że w nocy będzie większe pole do popisu, więc po prostu tuptają po jedzenie. Jak się najedzą, to podobnie jak studenci idą dalej spać!