Najważniejszy jest dobry duet

Na świecie żyje około 7,5 miliarda ludzi. Wśród nich są tacy, którzy lubią kręgle i tacy, którzy ich nienawidzą. Wśród tych 7,5 miliarda na pewno jest jeszcze ktoś, kto nie wie, czym jest gra w kręgle, bo jeszcze nigdy o niej nie słyszał. Pewnie myślicie sobie ” Co za nieszczęśliwy człowiek, że jeszcze nigdy nie grał w kręgle a tymczasem ten „nieszczęśliwy” płynie sobie spokojnie po Nilu do pracy i wcale nie myśli o tym, że mógłby w tej chwili robić cokolwiek innego. 

Ludzie mają różne zainteresowania, ale też różne cechy osobowości. To, że Agnieszka nie lubi grać w kręgle, nie znaczy wcale, że nie będzie chciała puszczać baniek. To, że Mikołaj studiuje Informatykę, wcale nie musi oznaczać, że nie lubi dzieci i że nie odnalazłby swojej pasji jako animator. Agnieszka i Mikołaj są totalnie różnymi  osobowościami, ale oboje są twórczy i kreatywni, ale za kilka na miesięcy pojadą na wakacje razem do pracy i się nawzajem pozabijają, bo to nie będzie dobry duet.

W pracy jest jak w życiu – dobry duet to podstawa

Ci, którzy mnie znają to już wiedzą, a Ci, którzy nie to się dowiedzą, że jestem społecznikiem i bardzo lubię działać razem z innymi ludźmi. Oczywiście to nie jest też tak, że ze wszystkimi i zawsze się zgadzam, ale w gruncie rzeczy wolę działać w duecie, czy w grupie, bo zawsze mogę się czegoś nowego nauczyć. Niestety poza tymi, którzy swoim zachowaniem  i swoją osobą zarażają ludzi do działania, są też Ci, których możemy nazwać „Smerf Maruda”. Sztuką jest nauczyć się czegoś pozytywnego od jednego, jak i od drugiego. Tylko jak?!

Jak nauczyć się czegoś wartościowego i pozytywnego od kogoś, kto ciągle powtarza „ale mi się nie chce”, „możemy to zrobić jutro?” , „możemy wyjść do pracy za godzinę?”. Jasne! Możemy, o ile za godzinę rzeczywiście będzie Ci się bardziej chciało niż teraz, choć szczerze w to wątpię. „Smerf Maruda zawsze będzie narzekał, że może za godzinę i że może jednak jutro i choć uwielbiam przebywać z ludźmi, to wybaczcie, ale w takim duecie pracować się nie da. Naprawdę, choćbyś  był/a najbardziej pozytywną osobą pod słońcem, to uwierz mi, że przy takich maruderach odechce ci się pracować, jeść, a nawet żyć!

Dobry duet to najlepszy antydepresant

W pracy z ludźmi problemem nie są chęci, problemem nie są nawet pieniądze, ale problemem najczęściej jest drugi człowiek. Ten, który zamiast śmiać się ze spotkanego Janusza, czy Grażyny zacznie na nich wyzywać, a jak już zacznie, to nie skończy póki nie zmądrzeje. Biorąc pod uwagę, że animatorzy wyjeżdżają do pracy na dłużej niż tydzień, to raczej nie zmądrzeje. I żyj tu potem z takim Smerfem Marudą. Ani to przyjemne, ani pożyteczne a jeszcze Cię dobije. A przecież można prościej! 

Przypomina mi się w tej chwili sytuacja, kiedy nasza koleżanka, wracając z pracy do mieszkania, zamiast spakować przebranie, wracała w nim przez miasto. Wiem, że tutaj brzmi to trochę sztywno, ale naprawdę musielibyście sobie teraz wyobrazić dwumetrową maskotkę, wchodzącą do mieszkania, w którym było wszystko i wszędzie. W takiej chwili po prostu nie da się powstrzymać ze śmiechu. I chociaż ta koleżanka nie pracowała ze mną do końca, to jednak wspomnienia zostały. Nie te, przez które tyle razy się wkurzałem, ale właśnie te, dzięki którym nieraz leżałem ze śmiechu.

W duecie można się wiele nauczyć

Możesz się nauczyć co zrobić, żeby się nie narobić. Możesz się dowiedzieć jak zostać Januszem biznesu, ale możesz też dowiedzieć, się czy naprawdę jesteś tą osobą, za którą się uważałeś. Na początku wspomniałem o ludziach, dla których gra w kręgle jest najlepszą rozrywką w życiu i tych, którzy jednak wolą sobie pływać po Nilu. 

Jednych i drugich łączy pasja, jedni i drudzy mają w sobie coś pozytywnego. Teraz tylko to od nich samych zależy, czy jeśli spotkają się kiedyś przez przypadek, będą umieć te pasje połączyć. Bo nie jest sztuką przetrwać w pracy 8 godzin, nie jest też sztuką zrobić swoje, a potem mieć wolne. Sztuką jest tak pracować, żeby ludzie chcieli z Tobą pracować!

  • Tekst naprawdę dobrze napisany – konkretnie i na temat! Z wieloma kwestiami się zgadzam.

    • Usłyszeć coś takiego od kierowniczki to dopiero dobra rzecz 🙂

  • Sama prawda 🙂

    • Chyba właśnie dlatego trochę ciężko tutaj z dyskusją, ale może następnym razem 🙂

  • Tyle godzin spędzamy w pracy, zatem warto zadbać o prawidłowe relacje. 🙂

    • Jakby na to nie patrzeć, to jakaś połowa życia w pracy 🙂

  • Sztuką też jest pracować z teściowa 😉 Ale szczęśliwie ja mam taką, że stanowimy naprawdę niezły duet 😀 10 lat już tak razem pracujemy i relacje nam się nie popsuły 😀

    • Nie wiem jak to jest, bo jeszcze nigdy nie próbowałem i też nie miałem takiej przyjemności. Kto wie, może kiedyś. Ale dobrze słyszeć takie dobre wiadomości.

      • Jako jeden z niewielu nie zareagowałeś wrzaskiem na hasło „pracuję z teściową”. Ile ja się nasłuchałam, hahaha 🙂 ale jest dobrze!

        • To stereotyp a stereotypy trzeba obalać 🙂

          • Zgadzam się z tym. Dlatego na przykład w naszym domu gotuje on, a ja zajmuję się samochodem 🙂

  • Żebys wiedział – najgorzej to trafić na malkontenta, któremu wiecznie nic się nie podoba.

    • Jak się na takiego trafi to nawet praca marzeń może Ci się obrzydzić.

  • Ale z drugiej strony, można się też nauczyć być wyrozumiałym, bo czasem ludzie w pracy mają zły dzień, nie wyspali się, łapie ich przeziębienie, albo po prostu prywatnie coś im nie wychodzi, i chcą odbębnić swoje, i wrócić do domu. A jeśli ktoś ma w pracy bardzo dużo osób, to zawsze będzie tak, że z częścią się dogada, a z częścią nie będzie mu po drodze. I nic na siłę 🙂

    • Tak, to jest druga strona medalu, że wtedy kształtuje się swój charakter, bo przecież nie każdy w danej chwili musi być tak pełen entuzjazmu jak my. I w takich momentach przydaje się pracować z kimś pozytywnie nastawionym kogo sama obecność będzie nam pomagać.

  • Katarzyna Mirek

    Dobrze napisane! Z tymi ludźmi, z którymi spędzam większość dnia staram się mieć jak najlepsze relacje. Bo nic tak nie zniechęca do pracy jak dymna atmosfera 🙁

    • A chodzenie do pracy jeszcze bardziej wkurzonym to chyba najgorsza kara jaką można dostać w takim momencie.

  • Marudzenie to jedno, ale zbytnia gorliwość i pedantyczność w pracy też nie jest dobra.

    • W przypadku 7 osób w jednym mieszkaniu pedantyczność z zasady odpadła, ale w gruncie rzeczy to się z Tobą zgadzam.

  • Czasami jestem smerfem marudą. 😛 A ludzie i tak chcą ze mną pracować.Tylko mi wtedy zakazują mówić: nie chce mi się. 😛 Ja najbardziej lubię pracować z ludźmi którzy mają duże poczucie humoru. Humor zawsze rozluźnia atmosferę.

    • Czasami każdemu może się zdarzyć, ważne, żeby nie za często 🙂 A niechcemisizm to chyba najbardziej zaraźliwa choroba XXI wieku. 😀

  • Renata Orłowska

    W pracy lubię zajmował się praca a nie życiem osobistym koleżanek i kolegów, co czasami jest postrzegane jako trzymanie dystansu i powoduje wykluczenie. I nie, nie narzekam 🙂 Koleżanki mam poza pracą 🙂

  • W pracy lubię zajmował się praca a nie życiem osobistym koleżanek i kolegów, co czasami jest postrzegane jako trzymanie dystansu i powoduje wykluczenie. I nie, nie narzekam 🙂 Koleżanki mam poza pracą 🙂

    • Chyba najzdrowsze, ale niepopularne podejście do tematu 😉

    • Rozumiem Twoje podejście i jeśli chodzi o etatową pracę to wcale nie jest takie głupie. Ja ten tekst pisałem w oparciu o pracę na sezon, gdzie mieszkałem z tymi osobami z którymi pracowałem i dlatego liczyły się nasze wzajemne relacje 🙂