Jak dać dziecku na imię

rodzic-egoista

W zeszłym tygodniu zadałem moim polubiaczom na fanpejdżu pytanie o najdziwniejsze imię z jakim przyszło im się spotkać, albo o jakim słyszeli. Rozgorzała wielka dyskusja o imionach dziwnych i dziwniejszych, ale również o tym co to znaczy mieć dziwne imię. Kinga (której chciałem bardzo serdecznie podziękować) zwróciła uwagę na to, że z nadawaniem imion to wcale nie jest taka prosta sprawa i nie chodzi tylko o to, czy dane imię nam się podoba, czy nie. Żyjemy w różnych miejscach świata i funkcjonujemy w różnych kulturach, które warto uszanować. Z niektórych, powiedziałbym, że możemy nawet czeprać, jeśli chodzi o kulturę, ekonomię, czy wychowanie, ale… 

Imiona zostawmy w spokoju

imię dla dziecka

To apel w szczególności do rodziców (tych obecnych, ale też i tych przyszłych), którzy borykają się z problemem: Jak dać na imię swojemu dziecku. Bo mam wrażenie, że dziś to już nie chodzi tylko o to, żeby w papierach widniał człowiek z konkretnym imieniem. Nie chodzi też o to, żeby to imię było przyjazne dla uszu i łatwe do zapamiętania. Nie chodzi wreszcie o to, żeby imię było odzwierciedleniem cech danej osoby (tak jest np. w ludach afrykańskich, czy w kulturze chrześcijańskiej, gdzie wybiera się świętego na patrona), ale o to, żeby imię było jak najbardziej wow! Żeby było wyjątkowe i niepowtarzalne – nawet w urządach, przy wypełnianiu papierów o dowód osobisty. Serio aż widzę ten rodziabiony dziób pani przy okienku, patrzącej na wypełniony druk, gdzie tak naprawdę nie wiadomo, co tu imieniem jest a co nie jest.

Trochę nieśmieszne imię

To trochę tak jak z Frankiem Dolasem, który rzekomo miał się nazywać Grzegorz Brzęczyszczykiewicz. Różnica jest tylko taka, że; po pierwsze: to był film! Po drugie, jemu to ściemnianie miało uratować dupę a nam wymyślanie oryginalnych imion dla dzieci przysporzy tylko problemów. I wybaczcie, że tak jak w poprzednim tekśćie powołam się na niewinne dziecko, ale po prostu wydaje mi się, że na ten sposób, na sposób rozumowania dziecka da się naprawdę wiele rzeczy pojąć od tak.

Wymyślając imię, myśl o dziecku a nie o sobie!

rodzic-egoistaTak jak robi to dzisiaj wielu rodziców. Bo to nie Ty, będziesz je nosił, jak kulę u nogi, do końca swojego życia i jeden dzień dłużej. Nie Ty będziesz wytykany palcem, wyśmiewany, popychany a nawet bity. Nie Ty będziesz się borykał z problemem niezrozumienia, braku akceptacji swoich kolegów z klasy. I ja wiem, że czasy się zmieniają, ale wraz z nimi zmieniają się też ludzie a raczej dzieci. Są coraz to odważniejsze, coraz to bardziej szczere a cały problem polega na tym, że często nie znają granic. Nie wiedzą kiedy należy trzymać język za zębami, nie zwracają uwagi na to, że przecież to rodzice wybrali to imię. Nie znają w końcu historii, która być może wiąże się bardzo mocno z nadaniem przez rodziców, dziecku tego a nie innego imienia. Kierują się emocjami, tymi samymi, które my, dorośli ludzie tak często ukrywamy. Dlatego właśnie Twoje dziecko może zostać obrzucone błotem, jeżeli dzisiaj nazwiesz je:

Kreatywnym imieniem

Kunegunda – mimo, że to węgierksa wersja imienia Kinga, Bibiana, Analida, Anicet, Domażyr, Myślimir, Gniewomir, Zygfryd, Sulpicja, Rachel, Śnieżka, Bladyna, Ariel, Kesja, Świętopełk, Irmgarda, Kosma, Timea, Fortunata, Stulisława, Febronia, Radzimira, Sybilia, Wirginia, Perpetua, Rufin, Domicela, Brajan, Dżesika. 

Oczywiście to jest tylko kilkanaście przykładów, najdziwniejszych imion z jakimi możemy się dzisiaj spotkać. Niektóre z nich mają swoją historię a inne nie. Są takie, które wyszły z użycia trzysta lat temu, ale są też i te, które pomimo swojej pospolitości bardzo dobrze się przyjmują np; Marek, Natalia, Dominika, Tomek i wiele, wiele innych.

Kiedyś imię było odzwierciedleniem konkretnych cech

Może warto powrócić do tej tradycji? Co nam szkodzi spróbować? Przecież i tak każdy zrobi to co chce. Mimo wszystko wydaje mi się, że kiedyś był w tym jakiś cel, poza tylko i wyłącznie hedonistycznym podejściem. Nawet jeśli dziecko nosiło imię po dziadku, to dlatego, że było on jakimś ważnym generałem a nie maskotką w sklepie na stoisku, albo pseudo-gwiazdą muzyki mizdrzącą się dla kasy.

ps. Ten post dedykowany jest wszystkim osobom, które tak licznie wypowiedziały się na moim fanpage’u pod tematem najdziwniejszych imion świata. Dziękuję!