To musi być trudna praca

„Nawet bardzo trudna, bo przecież kosztuje Cię tyle wysiłku, tyle pracy włożonej często na marne. No, bo powiedz mi szczerze, jak takiej osobie można właściwie pomóc?”

Na początek trochę historii

Ci, którzy znają mnie osobiście (przynajmniej od kilku lat) wiedzą bardzo dobrze o tym, (uwaga, uwaga – to jest ten moment, kiedy przygotowuję się na hejt ze strony blogosfery i nie tylko, za to,)że jestem ministrantem. Oczywiście kiedyś, tj. jakieś 10 lat temu uważałem, że to nie zbrodnia, ale dzisiaj, to sami wiecie jakie jest nastawienie nie tyle do wiary, co do kościoła… Pewnie zastanawiacie się po co właściwie ja, to wszystko piszę, skoro tematem miała być trudna praca? Powód jest oczywiście błahy; chodzi o drugiego człowieka.

Jakieś dwa tygodnie temu zakończył się w mojej parafii czas odwiedzin duszpasterskich. Wyniosłem z nich drobne na pizzę z Dominiką, jakieś dwie czekolady i całą masę opinii na temat niepełnosprawnych (głównie intelektualnie, choć nie tylko). Przeciętny Kowalski powie mi teraz, że przecież powinienem się cieszyć z tego, że podczas kolędy mogłem choć trochę ludziom rozjaśnić, w jak ciężkiej sytuacji, to my sami stawiamy często niepełnosprawnych. No i okej, trudno jest się z tym niezgodzić, tylko, że Kowalski nie bierze pod uwagę kilku bardzo ważnych rzeczy:

  1. Każda zawód to trudna praca.
  2. Ich zdanie, to wyrobiona przez lata opinia społeczna, że niepełnosprawność wiąże się z wykluczeniem.
  3. A najbardziej cierpią na tym Ci, którzy jako niepełnosprawni mogliby np. pracować w piekarni, ale tego nie zrobią! Nie dlatego, że nie chcą, tylko dlatego, że nie zostaną zatrudnieni, bo liczy się zysk a nie człowiek.

Inną kwestią, chociaż nadal tą samą jest dla mnie to, że tak naprawdę, to Ci ludzie, którzy się w tak litościwy sposób wypowiadają na temat „potrzebujących”, żyjąc od lat w swoim ciemnogrodzie. Podobno epokę oświecenia mamy już za sobą a ja nadal tego nie zauważam. Idąc ulicą, ciągle widzę przechodniów, którzy gapią się na dziecko z MPD jak na zjawisko. Tylko odpowiedzcie mi proszę na jedno pytanie; Czy ta Zosia, Grzesiek, Franek, to UFO?

Każda praca uczy pokory

Nie! To są normalni ludzie, których spotkało wyróżnienie i chociaż bardzo rzadko tak o sobie myślą, to w moich oczach naprawdę spotkało ich coś wyjątkowego. Dostali ten zaszczyt patrzenia na świat w sposób, jakiego zdrowy człowiek nigdy nie zrozumie. Dostali dar nazywania życia pięknym, bo tu z nami są. Dostali w końcu możliwość patrzenia na świat w sposób prosty, wręcz czarno-biały, czego my nie potrafimy pojąć. No, bo odpowiedzcie sobie szczerze, kto z nas, byłby w stanie podejść do drugiej osoby i od tak powiedzieć „Nie lubię Cię” albo „Pójdziesz dziś ze mną na obiad?” Ja na pewno nie! A Oni, to potrafią, tak bez niczego podejść i powiedzieć co im leży na sercu.

niepełnosprawny

Wróćcie ze mną jeszcze raz na sam początek do tytułu tego posta; ”To musi być trudna praca”. Powiem wam, że będzie cholernie trudna. Nie dlatego, że tu chodzi o człowieka z MPD, autyzmem, czy schizofrenią, ale dlatego, że dopóki nie uwierzymy w ich potencjał, w to, że robiąc „wielkie”, małe rzeczy czują się szczęśliwi, dopóki nie znajdziemy do nich zaufania kupując chleb z piekarni pod domem, który nam podadzą, to Franek nadal będzie czuł się na imprezie urodzinowej jak piąte koło u wozu.

  • Szanse na zmianę postrzegania osób niepełnosprawnych są marne. Nie lubię czepiać tych tematów. Stoję po złej stronie barykady. Złej w mniemaniu tych „normalnych” osób.

    • Mogłabyś to trochę rozszerzyć? Bo nie do końca rozumiem, co masz na myśli 🙂

  • siewca zamętu

    też byłem ministrantem i to dość długo, coś z tego wyniosłem, zawsze jakaś szkoła życia, co do niepełnosprawnych zgadzam się z tym, że z samej litości nic nie ma, trzeba aktywizować tych ludzi ułatwiać możliwość pracy, z drugiej strony wiem, że są teraz nawet jakieś ułatwienia dla takich osób, np dofinansowania do wynagrodzenia w zakładach pracy chronionej czy inne ulgi, które jednak nie wystarczają do końca, z drugiej są płaszczyzną do działania dla różnej maści oszustów-pracodawców, np dziś ciężko zatrudnić się w sklepie z ciuchami jeżeli nie masz „załatwionego” orzeczenia o niepełnosprawności, bo pracodawca chce odprowadzić mniej składek za Ciebie. Z tym trzeba walczyć, to trzeba zmieniać.

    • Ja uważam, że każde działanie jest szkołą życia. A problem który opisałeś jest mi znany. Trzeba umieć wykorzystywać swoje prawa, ale nie można ich nadużywać i to dotyczy zarówno jednej, jak i drugiej strony.

  • Czasem ci, którzy mają w życiu najbardziej pod górkę potrafią z tego życia korzystać i się nim cieszyć o wiele bardziej od tych, którzy zawsze mają z górki.

    • Szkoda tylko, że tak często, żeby coś docenić musimy dużo więcej stracić. A faktem jest, że niepełnosprawni mają w sobie więcej radości z życia.

  • Postrzeganie niepełnosprawnych zawsze będzie kojarzyło mi się z „odmiennością”… bo nasze Państwo zamaist ich integrować z nami ilozuje w specjalnych szkołach, specjalnych placówkach, specjalnych specjalnościach…. !

    Marzy mi się polityka Francji, gdzie niepełnosprawni są o wiele bardziej zaangażowani w życie społeczne, dzięki czemu o wiele lepiej adaptują sie do codziennego życia…

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    • I wszystko znowu sprowadza się do systemu, chociaż gdyby sami ludzie inaczej postrzegali niepełnosprawność, to już było by dużo prościej. Kształcenie specjalne miało tym osobom ułatwić życie, ale niestety przez przypadek je utrudniło. Szkoda tylko, że jak zwykle cierpi na tym niewinny człowiek.

  • To niestety smutna prawda, że na osoby niepełnosprawne patrzy się u nas jak na kosmitów. A tymczasem można się często od nich wiele nauczyć. Pomijam już to, że niepełnosprawność może dotknąć każdego z nas lub naszych bliskich – i co wtedy? Też chcielibyśmy być postrzegani jako ludzie gorszej kategorii?

    • Mnie na przykład rozkłada na łopatki jeszcze jedna rzecz: Bo wszyscy narzekamy na media, że taki krzywdzący obraz tych osób pokazują, ale jakoś do kina na np. „Chce się żyć” to już niewielu pomyśli, żeby się wybrać. Skoro telewizja i internet tak bardzo na nas wpływają, to nie widzę powodu, dla którego w ramach szerzenia kultury i nie tylko można by się wybrać na taki właśnie film 🙂

  • Moim zdaniem, w dużej mierze wynika to z głębokiej niewiedzy. Dopóki nie stajemy oko w oko z człowiekiem z zaburzeniami czy upośledzeniem nie wiemy jak się zachować, postrzegać, nawet w jaki sposób mówić. Mało wiemy na temat autyzmu i jego odmian. Szkoda.

    • Potrzeba nam zdecydowanie więcej kontaktu z niepełnosprawnymi. Pytanie tylko jak to zrobić skoro oni połowę swojego życia spędzają w ośrodkach?

  • Ja bardzo wierzę w potencjał ludzi niepełnosprawnych intelektualnie, ale przyznaję, że ich się boję. W sensie takim, że nie wiem czego się spodziewać i jak reagować. O ile niepełnosprawnych fizycznie traktuję na równi z pelnosprawnymi, o tyle tu mam ogromny problem. Wiem, to wynika z braku kontaktu z takimi osobami i z mojej niewiedzy. Niby mogłabym tą wiedzę uzupełnić, ale żadna teoria nie zastąpi bezpośredniego kontaktu.

    • Przede wszystkim trzeba się więcej nie spodziewać, jeżeli wiesz co mam na myśli. Chodzi mi o to, że musisz być przygotowana na więcej niespodzianek. Wielu ludzi reaguje podobnie jak Ty, kiedy słyszą niepełnosprawny, no ale wydaje mi się, że dopóki mamy instytucjonalny system pomocy, to nie wiele da się zrobić.

      • Zachowania osób z niepełnosprawnością umysłową często są nietypowe, żeby nie powiedzieć dziwne. Stąd moje i pewnie nie tylko moje obawy. Przyznaję, że nie miałam bezpośredniego kontaktu z żadną z takich osób, więc to dla mnie nowość, a co nowe może budzić niepokój. Jednak uważam, że należy im się szacunek, zresztą jak każdemu człowiekowi. Tymczasem różnie bywa z tym szacunkiem.

        • Może i ich niektóre zachowania są dziwne, ale jak dla mnie, to przynajmniej są szczere. Duża część zdrowych ludzi nie potrafi sobie z tym poradzić. Co do szacunku, okej, zgadzam się, ale bardziej bym postawił na równe traktowanie 🙂

          • Równego traktowania w tym kraju raczej bym nie oczekiwała. Niestety.

  • Niestety xx1 wiek a u niektórych mentalnie ciemnogród..:/.
    To są ludzie wyjątkowi- piękne i jakże prawdziwe stwierdzenie!

    • Ciemnogrodu w całości nigdy się nie pozbędziemy, ale możemy go pomniejszać. A wyjątkowy jest każdy człowiek, bez względu na wszystko 🙂

      • 10/10
        ps. W chuj ciężko się czyta na ciemnym tle- chcesz żebym całkiem oślepła? 😛

        • Tak dokładnie! Skąd wiedziałaś? 😀 A tak na serio, to dopiero zmienię kolor 😛